Helooł Robaczki! ;** Mój blog rozkręca się powoli, ale liczę, że to się szybko zmieni ;P.
Dzisiaj opowiem Wam o mojej najlepszej przyjaciółce, ale nie ludzkiej, tylko psiej ;). Jest nią Sara. Sara jest owczarkiem podhalańskim i ma już 10 lat. Dwa lata temu przeszła operację. Nie słyszy wcale i jest ślepa na jedno oczko, ale mimo to zawsze cieszy się gdy widzi mnie, albo kogoś innego. Lubi biegać, ale najbardziej lubi jeść i spać (w sumie to tak jak ja). Kocham ją, bo nigdy mnie nie skrzywdziła, chociaż miała czasem powody. Gdy byłam mniejsza często ciągałam ją za sierść, skakałam po niej i gryzłam ją. Teraz wiem już, że było to złe. Podobno zanim trafiła tu, do mojego domu, to Sara była bardzo chora. Zanim moi właściciele kupili ją to hodowca źle traktował swoje szczenięta, więc dlatego musiała brać codziennie przez pierwsze dwa miesiące życia w naszym domu zastrzyki wzmacniające. Miała wtedy tez specjalna dietę. Ale teraz wydaje mi się, że wszystko jest już w porządku i Sara cieszy się życiem, mimo, że nie słyszy i nie widzi, jak już wcześniej wspominałam. To najcierpliwszy pies jakiego w życiu poznałam, często śpimy razem w ciągu dnia i przytulamy się do siebie. Kocham ją <3
A tutaj niżej kilka zdjęć moich i Sary ;) .
Sara musi mieszkać w kojcu, bo czasem jest agresywna w stosunku do innych ludzi ;(
Bardzo lubię spać z nią, albo na niej ;)





